Witam,witam. Mam dla Was dziś recenzje balsamu do ust firmy Carmex.
Na opakowaniu pisze iż najlepiej jest stosować balsam po każdym posiłku i napojach, a już po tygodniu będzie widać różnice.
Cóż ja stosowałam wiele kosmetyków do ust, ostatnim była pomadka nivea która jednak nie dała takich efektów jak właśnie Carmex, jestem z niego niesamowicie zadowolona.
W ramach współpracy otrzymałam wersję classic w słoiczku w którym mieści się 7,5g balsamu.
Carmex ma ładny miodowy kolor, a jego gęstość jest idealna, ładnie rozprowadza się. Co do zapachu muszę powiedzieć, że pomimo tego że przypomina mi maść kamforową to jest dość przyjemny można wyczuć też mentol.
Działanie jest rewelacyjne już po pierwszym dniu stosowania moje usta były inne mniej suche. Staram się stosować go jak najczęściej i nakładać grubszą warstwę na noc.
Po kilku dniach stosowania zrobiłam krótką przerwę w stosowaniu i muszę przyznać że usta nadal były w doskonałym stanie, gdybym nie miała tylko mani oblizywania ust było by super. Przyznaje z całą pewnością, że Carmex to mój ideał chodź korzystanie ze słoiczka jest mało higieniczne, więc chyba skuszę się na kolejny balsam w sztywcie bądź błyszczyku.
Polecam wszystkim Carmex. ;)


Na opakowaniu pisze iż najlepiej jest stosować balsam po każdym posiłku i napojach, a już po tygodniu będzie widać różnice.
Cóż ja stosowałam wiele kosmetyków do ust, ostatnim była pomadka nivea która jednak nie dała takich efektów jak właśnie Carmex, jestem z niego niesamowicie zadowolona.
W ramach współpracy otrzymałam wersję classic w słoiczku w którym mieści się 7,5g balsamu.
Carmex ma ładny miodowy kolor, a jego gęstość jest idealna, ładnie rozprowadza się. Co do zapachu muszę powiedzieć, że pomimo tego że przypomina mi maść kamforową to jest dość przyjemny można wyczuć też mentol.
Działanie jest rewelacyjne już po pierwszym dniu stosowania moje usta były inne mniej suche. Staram się stosować go jak najczęściej i nakładać grubszą warstwę na noc.
Po kilku dniach stosowania zrobiłam krótką przerwę w stosowaniu i muszę przyznać że usta nadal były w doskonałym stanie, gdybym nie miała tylko mani oblizywania ust było by super. Przyznaje z całą pewnością, że Carmex to mój ideał chodź korzystanie ze słoiczka jest mało higieniczne, więc chyba skuszę się na kolejny balsam w sztywcie bądź błyszczyku.
Polecam wszystkim Carmex. ;)
Balsamy do ust mi się przydadzą na różne wyjazdy, ale w domu też, bo często mam suche usta
OdpowiedzUsuńja też nie długo mam dostać do testowania Carmex i szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać :)))
OdpowiedzUsuńmam teraz zaczęty w sztyfcie i tubce, uwielbiam ;)))
OdpowiedzUsuń