Witam Was moje kochane blogerki. ! ; )
Dawno mnie tutaj nie było i bardzo Was za to przepraszam.
Niestety moja nieobecność na blogu spowodowana była i jest utratą bliskiej mi osoby.
Przez kilka najbliższych dni również może mnie tu nie być, jednak postaram się napisać coś.
W poniedziałek rozpoczęcie roku szkolnego co za tym idzie mniej czasu, a w dodatku przede mną klasa maturalna. Bardzo się tego zaczynam bać. Matematyka to mój wróg numer jeden i tę wojnę niestety w pewnym stopniu przegrywam, dlatego też moim postanowieniem na ten rok szkolny jest zawzięcie się z całej siły by wygrać tę wojnę na najlepszej możliwej pozycji.
Jutro pierwszy raz od półtora miesiąca widzę się z moją przyjaciółką. Już nie mogę się tego doczekać.
Gdy tylko się spotykamy < pomijając fakt szkoły> przesiadujemy w kawiarniach bądź mc donaldzie około dwóch godzin. Zastanawiam się co będzie jutro. hehhe. ; )
Wakacje w tym roku nie były jakieś mega wspaniałe, ale także nie był najgorszymi na świecie.
Bawiłam się na kilku osiemnastkach. Spotykałam się z przyjaciółmi.
W najbliższym czasie planuję post zakupowy, recenzje kosmetyczną oraz przepis na ciacho. ;)
Pozdrawiam ! ; )
Dawno mnie tutaj nie było i bardzo Was za to przepraszam.
Niestety moja nieobecność na blogu spowodowana była i jest utratą bliskiej mi osoby.
Przez kilka najbliższych dni również może mnie tu nie być, jednak postaram się napisać coś.
W poniedziałek rozpoczęcie roku szkolnego co za tym idzie mniej czasu, a w dodatku przede mną klasa maturalna. Bardzo się tego zaczynam bać. Matematyka to mój wróg numer jeden i tę wojnę niestety w pewnym stopniu przegrywam, dlatego też moim postanowieniem na ten rok szkolny jest zawzięcie się z całej siły by wygrać tę wojnę na najlepszej możliwej pozycji.
Jutro pierwszy raz od półtora miesiąca widzę się z moją przyjaciółką. Już nie mogę się tego doczekać.
Gdy tylko się spotykamy < pomijając fakt szkoły> przesiadujemy w kawiarniach bądź mc donaldzie około dwóch godzin. Zastanawiam się co będzie jutro. hehhe. ; )
Wakacje w tym roku nie były jakieś mega wspaniałe, ale także nie był najgorszymi na świecie.
Bawiłam się na kilku osiemnastkach. Spotykałam się z przyjaciółmi.
W najbliższym czasie planuję post zakupowy, recenzje kosmetyczną oraz przepis na ciacho. ;)
Pozdrawiam ! ; )
Trzymaj się! ;*
OdpowiedzUsuńTrzymaj się! Czekamy ;)
OdpowiedzUsuńEh, matma... moja siostra sie z nia meczy...
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, ze u mnie klasa maturalna byla lajtowa ;) za to studia to juz hardcore ;) moze i jest duzo wolnego czasu, ale potem jest wkuwanie dniem i noca przed samymi egzaminami ;p
Trzymaj się! Może to zabrzmi dziwnie, ale... zazdroszczę powrotu do szkoły. Ja skończyłam studia i nie mam gdzie wracać :(
OdpowiedzUsuńtrzymaj się
OdpowiedzUsuń