Avon baza pod cienie.

Czeeeeeść!

Taki o to wielki powrót po chorobie.
Od zeszłego czwartku siedzę w domu i muszę przyznać, że takie lenistwo już mnie dobija.
Sama choroba już mnie tak nie wykańcza, jednak pisanie na blogu nie było czymś co chciałam robić w tamtym czasie, musiałam odpocząć od wszystkiego łącznie z laptopem i telewizją.
Czytanie książek było moim jedynym zajęciem oczywiście prócz naturalnych zajęć.
Ale uwaga, już jestem cała i prawie zdrowa. Mam ochotę zobaczyć co w internecie nawet pokusiłam się o obejrzenie telewizji. Dzisiaj poznałam kilku niesamowitych ludzi, ponieważ byłam na spotkaniu wolontariuszy. Pełni energii zwariowani radośni. KOCHAM takich ludzi!.
Powinnam jednak przejść do rzeczy dlatego dziś recenzja!

Avon, baza pod cienie.

Jest to pierwsza baza pod cienie jaką stosuje, dlatego też nie mam większego porównania.

Od producenta:
Baza pod cienie do powiek:
- przedłuża trwałość cieni i zapobiega zbieraniu się ich w załamaniach powieki,
- nadaje powiekom gładki, matowy wygląd,
- odpowiednia dla każdego odcienia skóry.

Skład:
 Isododecane, Talc, Nylon-12, Cera Alba, Hydrogenated Coco-Glycerides, Disteardimonium Hectorite, Paraffin, C12-13 Alkyl Lactate, Silica, Aqua, Propylene Carbonate, Dimethicone, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Methylparaben, Polyethylene, Camellia Oleifera Leaf Extract, Ethylparaben, Trimethylsiloxysilicate, Triethoxycaprylylsilane, Saccharomyces Lysate Extract, C9-15 Fluoroalkohol Phospohate, Biosaccharide Gum-1, Sodium Hyaluronate, Peg-12 Dimethicone, CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499.


Moja opinia : 

Tak jak wspominałam jest to moja pierwsza baza pod cienie. 
Czytałam trochę opinii na wizażu nim wybrałam taką która akurat wydaje mi się warta mojej uwagi. 
tak na prawdę to polowałam na bazę kobo. W moim mieście można dostać w naturze, jednak moje szczęście jest takie, że co poszłam to nie było... 
Dlatego też postanowiłam kupić bazę z avonu. 
Przyznam szczerze, baza jest super nie roluje się < oczywiście nie wolno przesadzić z nadmiarem bazy> 
szybko wysycha, długo utrzymuje makijaż w ryzach. 
Bardzo mała ilość potrzeba jest na pokrycie powiek. 
Zdecydowanie bardzo wydajna. 
Z wydobyciem bazy ze słoiczka może być mały problem szczególnie dla osób z dłuższymi paznokciami, dlatego takim osobą polecam używanie pędzelka. Ostatnimi czasy sama tak robię i nie widzę różnicy w nakładaniu. ; ) 
konsystencja jest bardzo delikatna jak mus, bardzo kremowa i lekka. 
Niestety nie zauważyłam by jakoś szczególnie mocno podbił kolor cieni. 
Cena to jakieś 21 zł za słoiczek mieszczący 3g. 

Bardzo podoba mi się opakowanie, klasyczny szklany słoiczek z czarną nakrętką. 
Elegancki. Nie zawiera żadnych zbędnych naklejek, napisów. 
Kartonowe pudełeczko w której otrzymujemy produkt po kupieniu jest czarny klasyczny z informacjami niezbędnymi dla nas. m.in skład. ; ) 








Komentarze

  1. ja używam Ingrid i bardzo dobrze się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja używam teraz Lumene i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam teraz Paese, już się powoli kończy, może następnym razem skuszę się na tą z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ją bardzo lubię :) sprawuje mi się i jej póki co nie zamienię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę sobie jakąś bazę koniecznie sprawić, też jeszcze nie wiem jaką, ale zastanowię się nad tą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie na jednym oku działa rewelacyjnie z drugiego się roluje ;/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziekuję za komentarz ;*
Mam nadzieję, że blog się spodobał i będziesz tu częściej ;d
Zostaw link z adresem, z chęcią wpadnę, jeżeli chcesz to dodaj mnie do linków. ;)