Cześć. ; )
Dzisiaj opowiem Wam trochę o mojej pielęgnacji włosów farbowanych.
Jak pewnie duża część kobiet i jak jestem jedną z tych która farbuje włosy.
Oczywiście jestem również świadoma tego, że włosy niestety bardzo się przy tym zabiegu niszczą, dlatego potrzebna jest im stała intensywna pielęgnacja.
Jak wygląda to u mnie? Czasami jest to zawrót głowy, a innym razem wszystko ładnie pięknie.
Pytacie dlaczego zaczęłam farbować włosy?
Odpowiedź jest prosta. Moim naturalnym kolorem jest blond. Nigdy jakoś nie lubiłam siebie w tym kolorze. Osobiście wolę siebie w ciemnym kolorze takim jak w tym momencie czyli mroźnym brązie. Jest to jednocześnie bardzo ciemny ale przyjemny brąz w którym bardzo się lubuję.
Moja pielęgnacja pierwszy tydzień od farbowania:
Pierwszy tydzień jest dla mnie największym pożeraczem czasu . ;)
W kilka dni po farbowaniu staram się jak najbardziej odżywić włosy by zbyt mocno się nie przesuszył i nie wyglądały jak siano.
Codziennie bądź co drugi dzień myję włosy szamponem do włosów farbowanych najczęściej z Nivea < niedługo recenzja> od czasu do czasu daję im odpocząć więc dwa dni w tym tygodniu myję włoski szamponem dla dzieci.
Na zmianę mniej więcej co drugi dzień moje włosy otrzymują odżywkę bądź płukankę.
Odżywka silnie najwilżająca z nivea bądź płukanka z ziół < najczęściej sama ją przygotowuje z ziół kupionych w sklepie zielarskim> najczęściej skrzyp ponieważ moje włoski za bardzo lubią się przetłuszczać ;/.
Tak mniej więcej wygląda pierwszy tydzień. Następnie trzy tygodnie bardziej zwykłego traktowania włosów.
-mycie włosów szamponem do farbowania na zmianę z szamponem dla dzieci < tydzień jeden tydzień drugi>
- co 6 dzień maska do spłukiwania z jedwabiem
- raz w tygodniu maseczka domowa z żółtka odrobiny mleka, bądź z drożdzy.
Co robię by końcówki wyglądały lepiej?
- rzadko używam suszarki
- jeżeli już suszę włosy używam spray'u termoochronnego
- bardzo rzadko używam lokówki
- śpię zawsze w lekkim koku bądź warkoczu
- nie używam spinek, ani gumek z metalowymi częściami
- nie rozczesuje po myciu tylko przed
- nie "szoruje" głowy ręcznikiem
- używam drewnianej szczotki
Włosy farbuję mniej więcej co trzy miesiące czasami dwa i pół wszystko zależy od ich wyglądu.
Macie jakieś pytania?
Pozdrawiam
Dzisiaj opowiem Wam trochę o mojej pielęgnacji włosów farbowanych.
Jak pewnie duża część kobiet i jak jestem jedną z tych która farbuje włosy.
Oczywiście jestem również świadoma tego, że włosy niestety bardzo się przy tym zabiegu niszczą, dlatego potrzebna jest im stała intensywna pielęgnacja.
Jak wygląda to u mnie? Czasami jest to zawrót głowy, a innym razem wszystko ładnie pięknie.
Pytacie dlaczego zaczęłam farbować włosy?
Odpowiedź jest prosta. Moim naturalnym kolorem jest blond. Nigdy jakoś nie lubiłam siebie w tym kolorze. Osobiście wolę siebie w ciemnym kolorze takim jak w tym momencie czyli mroźnym brązie. Jest to jednocześnie bardzo ciemny ale przyjemny brąz w którym bardzo się lubuję.
Moja pielęgnacja pierwszy tydzień od farbowania:
Pierwszy tydzień jest dla mnie największym pożeraczem czasu . ;)
W kilka dni po farbowaniu staram się jak najbardziej odżywić włosy by zbyt mocno się nie przesuszył i nie wyglądały jak siano.
Codziennie bądź co drugi dzień myję włosy szamponem do włosów farbowanych najczęściej z Nivea < niedługo recenzja> od czasu do czasu daję im odpocząć więc dwa dni w tym tygodniu myję włoski szamponem dla dzieci.
Na zmianę mniej więcej co drugi dzień moje włosy otrzymują odżywkę bądź płukankę.
Odżywka silnie najwilżająca z nivea bądź płukanka z ziół < najczęściej sama ją przygotowuje z ziół kupionych w sklepie zielarskim> najczęściej skrzyp ponieważ moje włoski za bardzo lubią się przetłuszczać ;/.
Tak mniej więcej wygląda pierwszy tydzień. Następnie trzy tygodnie bardziej zwykłego traktowania włosów.
-mycie włosów szamponem do farbowania na zmianę z szamponem dla dzieci < tydzień jeden tydzień drugi>
- co 6 dzień maska do spłukiwania z jedwabiem
- raz w tygodniu maseczka domowa z żółtka odrobiny mleka, bądź z drożdzy.
Co robię by końcówki wyglądały lepiej?
- rzadko używam suszarki
- jeżeli już suszę włosy używam spray'u termoochronnego
- bardzo rzadko używam lokówki
- śpię zawsze w lekkim koku bądź warkoczu
- nie używam spinek, ani gumek z metalowymi częściami
- nie rozczesuje po myciu tylko przed
- nie "szoruje" głowy ręcznikiem
- używam drewnianej szczotki
Włosy farbuję mniej więcej co trzy miesiące czasami dwa i pół wszystko zależy od ich wyglądu.
Macie jakieś pytania?
Pozdrawiam
ja tez dla moich jestem juz duzo lepsza wczesniej sie troszke poznecalam dlugo dlugo zajelo mi ich odratowanie :))
OdpowiedzUsuńu mnie już ostatni dzień urodzinowego Konkursu, byłoby mi miło gdybyś zajrzała :)) mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/05/urodzinki-konkurs-rozdanie.html Serdecznie zapraszam :))
Ja jeszcze na farbuje swoich włosów. Chociaż myślę, że za jakiś czas to będzie nieuniknione.
OdpowiedzUsuń